Blog > Komentarze do wpisu
Krzyże niezgody

Tradycja stawiania krzyży na rozstajnych drogach i na placach, aby upamiętnić bitwy i inne znaczące wydarzenia była powszechna w całej chrześcijańskiej Europie. Nigdzie jednak nie osiągnęła ona takiego rozmachu jak na Litwie, w kraju, który chrześcijaństwo przyjął najpóźniej. Dziś Litwa słynie ze swoich krzyży. Stały się one miejscem pielgrzymek zarówno ludności miejscowej jak i obcokrajowców. Są nieodłącznym punktem na mapie wycieczek oferowanych przez biura podróży z różnych części świata. W 2001 r. krzyże, jako unikalna gałąź litewskiej sztuki ludowej zostały wpisane na listę arcydzieł niematerialnego i słownego dziedzictwa ludzkości UNESCO.

 

Miejscem, w którym kult krzyży jest najbardziej wyrazisty jest niewątpliwie Góra Krzyży pod Szawlami. Obecnie szacuje się, iż stoi tam ponad 20 000 krzyży. Różnią się one wielkością, kształtem, zdobieniem, czy materiałem, z którego zostały wykonane. Pielgrzymi od XIX wieku stawiają na niej krzyże z prośbą lub podziękowaniem za boże łaski.

W okresie, gdy stawianie krzyży było zabronione, stały się one formą wyrażania tożsamości narodowej, zyskując tym samym status symbolu narodowego. Ilość krzyży rosła lawinowo podczas sowieckiej okupacji Litwy. Góra Krzyży stała się wówczas sanktuarium oporu przeciwko moskiewskiej dominacji. Władze przeprowadzały liczne masowe akcje niszczenia krzyży. Największą była ta z roku 1961. Wówczas władze radzieckie za pomocą oddziałów złożonych z muzułmanów, wyselekcjonowanych z republik azjatyckich ZSRR, zniszczyły w sumie 5 tys. krzyży. Komunikat zastępcy przewodniczącego RM Litewskiej SRR L. Dirzinskaite brzmiał: Wszystkie krzyże, jakie znajdowały się na tej górze, zostały usunięte i zniszczone, a metalowe-przetopiono na złom. Jednak krzyże na Górze Krzyży były stawiane nadal, nocą, po kryjomu, podnosząc tym samym na duchu rzesze łaknących wolności Litwinów.

Dla Polaków litewski zwyczaj stawiania krzyży i zdobienia stał się wbrew pozorom dowodem na pozostałości pogaństwa. Zarówno wymyślne zdobienia, jak i materiał (dąb), z którego są wykonywane mogą świadczyć o dawnych zwyczajach, które mimo przyjęcia chrztu nie zostały wykorzenione. Agnieszka Halemba w swoim artykule przytacza wypowiedzi polskich rozmówców:

Poczucie dawnej wiary pogańskiej u Litwinów jest, weźmy krzyże, z jakiego drzewa oni je robią? Z dębu. Ja liczę, że to ostatek pogaństwa. Litwini inaczej rzeźbią swoje krzyże. Mnie się nie podobają te krzyże, wielkie.            

 Na internetowych blogach krytyka litewskiej tradycji stawiania krzyży niekiedy przybiera bardzo ostrą postać. Przez jednego z internatów Góra Krzyży została określona mianem pomnika głupoty i dewocji. Użytkownik o wiele mówiącym nicku heareticus tak pisze o Górze Krzyży: 

Katolicy są wielkimi czcicielami krzyża i męki Chrystusa - na "Górze Krzyży" kult ten przybrał najbardziej karykaturalną formę. Pod względem malowniczości "Góra Krzyży" jest ciekawym miejscem, ale jeśli ktoś miłuje Chrystusa i Słowo Boże, może czuć ból. Dla mnie jest to pomnik bałwochwalstwa - w którym krzyż jest w istocie bożkiem - i duchowego zdziczenia.           

Co ciekawe, kiedy litewskie krzyże przestają być postrzegane naukowo, Polacy zaczynają się w nich doszukiwać polskości i tworzą z nich symbol polskiego panowania na Litwie. Internauta o nicku Tadeusz II Staw na jednej z witryn opublikował wiersz Na Wileńskiej Rossie, napisany ku pokrzepieniu serc dla Wilnian i następnych pokoleń. Oto jedna z jego strof:  

Na Wileńskiej Rossie rzędy krzyży stoją
One polską mową mówić się nie boją
Ostoją jest dla nich serce Piłsudskiego
Ono także tęskni do kraju Polskiego
 

Kościół katolicki do fenomenu Góry Krzyży odniósł się pozytywnie. W 1993 r. Jan Paweł II odwiedzając Litwę, umieścił na Górze papieski krzyż i powiedział: Dziękuję wam Litwini za tę Górę Krzyży, która świadczy przed narodami Europy i całego świata o głębokiej wierze ludzi tego kraju. W jej pobliżu wybudowano klasztor franciszkanów, a Episkopat Litwy zadbał, aby przybywający na nią pielgrzymi mieli opiekę duszpasterską.

Przez lata litewskie krzyże stały się symbolami, często wzajemnie się wykluczającymi. Dla jednych są pozostałością pogaństwa, dla innych odrodzeniem katolicyzmu. Kojarzone zarówno z Litwą jak i z Polską, zyskują ogromne znaczenie na szczeblu nie tylko religijnym, ale przede wszystkim narodowym. Fenomen litewskich krzyży jest stale obecny w świadomości zarówno Litwinów jak i odwiedzających Litwę Polaków, choć pod różnymi postaciami. Tym wyobrażeniom nie sposób nadać konkretnego i jedynego kształtu. Można jedynie stwierdzić, że litewskie krzyże niewątpliwie stały się fenomenem kulturowym Europy, tym dziwniejszym, że reaktywowanym wówczas, gdy religia w życiu współczesnego człowieka schodzi na drugi plan.

niedziela, 24 maja 2009, black_owl

Polecane wpisy

  • Przewoźnicy dusz

    Zanim kultura masowa rozpowszechniła postać śmierci – kostuchy mieliśmy do czynienia z całą gamą przeobrażeń śmierci wytworzonych w rozmaitych religiach ś

  • Lustrzane opowieści

    W poprzednim felietonie pisałam o magicznych i legendarnych właściwościach lustra. Dziś chciałabym bardziej zagłębić się w to, jak ów niezwykły przedmiot był wy

  • Śmierć niejedno ma imię

    Gdy wyobrażamy sobie Śmierć jako postać, zawsze w rękę wkładamy jej kosę, a na głowę zarzucamy kaptur. Czynimy to bezwiednie, bo taki obraz Śmierci kreuje wszec