Blog > Komentarze do wpisu
Przewoźnicy dusz

Zanim kultura masowa rozpowszechniła postać śmierci – kostuchy mieliśmy do czynienia z całą gamą przeobrażeń śmierci wytworzonych w rozmaitych religiach świata. Warto przyjrzeć się niektórym z nich. Pozwoli nam to uświadomić sobie nie tylko jak śmierć wyobrażali sobie starożytni, ale także zauważyć, jak wiele z tych wyobrażeń przetrwało do dziś.

Już w Biblii odnaleźć możemy różnorodne wyobrażenia śmierci. Najbardziej znana jest chyba śmierć w roli jeźdźca Apokalipsy na płowym koniu: I ujrzałem: oto koń trupio blady, a imię siedzącego na nim Śmierć. W Biblii śmierć króluje (Śmierć królowała od Adama do Mojżesza) lub staje się nieprzyjacielem (A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć) W teologii żydowskiej i muzułmańskiej mamy do czynienia z postacią Anioła Śmierci — Azraela, który oddziela duszę od ciała i służy Bogu jako poseł. Tunezyjska opowieść, nawiązując do fragmentu Księgi Rodzaju, w którym jest mowa o tym, że pierwsi ludzie mogli żyć kilkaset lat, tłumaczy obowiązki anioła śmierci. Opowiada o kobiecie, mającej w dniu śmierci 500 lat, która wskrzeszona przez Allacha, powiedziała, że ma dosyć życia. Dlatego Allach nakazał Azraelowi, aby ten uwalniał ludzi od zmartwień śmiertelników po 70 latach. 

W panteonie olimpijskim śmiercionośne siły były w rękach bogów — Zeusa, Ateny, Apolla, Artemidy, Aresa, Hadesa, Hekate i Persefony. Jednak postacią najbardziej zbliżoną do wyobrażeń śmierć był bożek Tanatos. Przedstawiano go jako młodzieńca z czarnymi skrzydłami i odwróconą, zgaszoną pochodnią. Tak pisze o nim Jan Parandowski: "Tanatos, syn Nocy, zlatuje na czarnych skrzydłach, wchodzi niepostrzeżony do pokoju i złotym nożem odcina konającemu pukiel włosów. W ten sposób, niby kapłan umarłych, poświęca człowieka na ofiarę bóstwom podziemnym i na zawsze odrywa od ziemi." Jednak wielu badaczy zwraca uwagę na fakt, iż nawet bóg Tanatos nie jest śmiercią uosobioną, a jedynie tym, który śmierć zsyła. W starożytności nie istniało według nich alegoryczne przedstawienie śmierci z tego prostego powodu, że była ona wówczas pojęciem czysto abstrakcyjnym.

Mitologia grecka wykreowała także postać Charona - ducha świata podziemnego, który był przewoźnikiem dusz zmarłych przez mityczną rzekę Styks. Podczas podróży Charon sterował łodzią, w której wiosłowały dusze zmarłych. W sztuce przedstawia się Charona jako siwego, brodatego starca ubranego w strój niewolnika i okrągły kapelusz podróżny, często w łodzi, z wiosłem w ręku. Innymi postaciami bezpośrednio kojarzonymi ze śmiercią były mojry - trzy siostry czuwające nad życiem każdego człowieka. Plotły tzw. nić życia, której przecięcie wiązało się ze śmiercią właściciela nici.

W tradycji Majów Ah Puch – bóg śmierci przedstawiany był jako szkielet lub opuchnięte zwłoki. Jako Hunhau, władca demonów, rządził najniższym, dziewiątym piekłem, zwanym Mitnal. Z kolei tradycja środkowowschodnia zsyła nam wyobrażenie śmierci jako uzbrojonej kobiety o skrzydłach nietoperza, pazurach jastrzębia i rozpuszczonych włosach. Innym razem pojawia się jako szkielet okryty zdobionym złotem, aksamitnym płaszczem, który trzyma maski ukazujące różne oblicza śmierci: obojętność, przerażenie, wstręt, łagodność, litość, okrucieństwo.

 

niedziela, 07 czerwca 2009, black_owl