Blog > Komentarze do wpisu
Śmierć niejedno ma imię

Gdy wyobrażamy sobie Śmierć jako postać, zawsze w rękę wkładamy jej kosę, a na głowę zarzucamy kaptur. Czynimy to bezwiednie, bo taki obraz Śmierci kreuje wszechobecna popkultura. Bardzo wyraźnie widać to w kinie, które pełnymi garściami czerpie ze wzorców średniowiecznych.

Jednak zanim Śmierć przybrała postać powszechnie znanej Kostuchy, była obrazowana na przykład jako włochate straszydło o czterech twarzach. W średniowiecznych wyobrażeniach śmierci nie zabrakło wizerunku szponiastego smoka i demona ze skrzydłami nietoperza. Dopiero później Śmierć przemieniła się w transi – rozkładające się zwłoki, by wreszcie przekształcić się w znany do dziś szkielet. Co ciekawe u Petrarki spotykamy się ze Śmiercią - kobietą odzianą w czarną suknię.

Epoka średniowiecza wykształca także specyficzne atrybuty śmierci. Wyposaża ją w kosę lub sierp, nakłada na nią czarną tunikę i sadza na wozie wiozącym trumnę. Często towarzyszy jej eskorta szkieletów. Na plecach wyrastają jej nietoperze skrzydła.

Po zanalizowaniu dziesięciu najpopularniejszych zdaniem użytkowników serwisu IMDB filmów z upostaciowioną śmiercią – aż w 8 z nich mamy do czynienia ze śmiercią zakapturzoną, z kosą w ręku. Zaczynając od Siódmej pieczęci, przez Bohatera ostatniej akcji i Sens życia wg Monty Pythona aż do filmów allenowskich takich jak: Scoop – gorący temat, czy Śmierć, miłość i śmierć. Pod czarnym kapturem znajduje się zazwyczaj kredowo biała twarz lub goła czaszka. Częstym motywem bywają negocjacje ze śmiercią. Widać to chociażby w słynnej scenie szachowego pojedynku z Siódmej Pieczęci Ingmara Bergmana. Pojawieniu się śmierci na ekranie towarzyszy mrok, noc, mgła lub bardzo zachmurzone niebo. Najczęściej się nie odzywa, jest milcząca lub wypowiada krótkie zdania.

Wyjątkiem jest tutaj Joe Black Martina Bresta. W tym filmie w rolę Śmierci wciela się sam Brad Pitt. Reżyser opowiada nam historię Śmierci, która chce sprawdzić, jak to jest być człowiekiem. Tym razem widz może obserwować na ekranie Śmierć piękną, gadatliwą i… posiadającą ludzkie uczucia. Z podobnym zabiegiem mieliśmy do czynienia w zapomnianej już dziś komedii z 1934 roku o wiele mówiącym tytule Śmierć odpoczywa. W obu filmach pojawia się wątek miłosny. Uczłowieczona Śmierć staje się obiektem uczuć pięknej kobiety. Być może jest to odległe echo znanego od czasów starożytnych – oswajania śmierci.

sobota, 06 czerwca 2009, black_owl

Polecane wpisy

  • Przewoźnicy dusz

    Zanim kultura masowa rozpowszechniła postać śmierci – kostuchy mieliśmy do czynienia z całą gamą przeobrażeń śmierci wytworzonych w rozmaitych religiach ś

  • Krzyże niezgody

    Tradycja stawiania krzyży na rozstajnych drogach i na placach, aby upamiętnić bitwy i inne znaczące wydarzenia była powszechna w całej chrześcijańskiej Europie.

  • MITY POPKULTURY

    Dziś miejsce tradycyjnych bohaterów zajęły ikony popkultury. Dla mieszkańców Zachodu postacie Johna F. Kennedyego, czy Marilyn Monroe są równie mityczne jak Tez